Placuszki marchewkowe na śniadanie. Słodkie, a zdrowe
Pomysłów na oryginalne śniadanie nigdy za wiele, prawda? To właśnie ta pora dnia zawsze wydawała mi się najtrudniejsza w kwestii posiłków. Ratunkiem okazują się różnego rodzaju placuszki. Są smaczne, szybkie w przygotowaniu, relatywnie zdrowe i smakują nawet tadkom-niejadkom. A ostatnim "krzykiem mody" w moim domu są placuszki marchewkowe.
Przygotowanie śniadania jest trudne pod kilkoma względami. Przede wszystkim chodzi o pęd dnia. Niewielu z nas może sobie pozwolić na to, by ślęczeć nad skomplikowanymi daniami w momencie, w którym trzeba jednocześnie szykować dziatwę do szkoły, robić poranną toaletę, zbierać się do pracy, a przy okazji jeszcze wyjść z psem i chociaż względnie ogarnąć mieszkanie. Oczywiście zawsze można postawić na jajecznicę, ale ta - sam przyznasz - szybko się nudzi, bo ile można?
Jeśli jednak nie chcemy iść w stronę śniadań szybkich, ale niezdrowych (słodkie jak lukier płatki śniadaniowe zalane mlekiem to na dłuższą metę kiepskie rozwiązanie), to musimy sobie jakoś radzić. U mnie dobrze sprawdzają się placki. Te z bananem już kiedyś tu przedstawiałem, a ostatnio coraz częściej stawiam także na placuszki marchewkowe. Są równie szybkie w przygotowaniu, mają w sobie wystarczająco słodyczy by nie zniechęcić dzieci, a przy okazji co nieco prozdrowotnych właściwości też się w nich znajdzie.
Poniżej prezentuję prosty przepis, który nigdy mnie nie zawiódł. Dobry i na śniadanie i na kolację. Powodzenia!

Placuszki marchewkowe na śniadanie
Składniki:
- 2 średnie marchewki
- 1 jajko
- 1 łyżka startego parmezanu
- około 1/3 szklanki mleka
- trochę ponad połowa szklanki mąki pszennej lub orkiszowej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka cynamonu
- 3 łyżeczki cukru
- tłuszcz do smażenia
Sposób przygotowania:
- Marchewkę ścieram na dużych oczkach tarki. Jeszcze lepiej użyć tarki do julienne. Można też pokroić warzywo samodzielnie w dłuższe paski, ale to zajmuje trochę więcej czasu.
- Teraz wbijam do marchewki jajko, wsypuję mąkę, parmezan, proszek do pieczenia, cukier i cynamon. Na koniec wlewam mleko, po trochu, żeby kontrolować konsystencję. Masa musi być dosyć zwarta, dlatego lepiej użyć mniej mleka, niż za dużo.
- Całość mieszam. Na patelni rozgrzewam trochę tłuszczu. Łyżkami nakładam przygotowaną masę. Smażę z obu stron. Podaję z kleksem kwaśnej śmietany. Smacznego!
Rzuć też okiem na ten przepis na kokosanki. Wychodzą za każdym razem!